Co warto zobaczyć- czego trzeba doświadczyć w okolicach Chałup

Chałupom jako kurortowi turystycznemu, mającemu w pierwszym rzędzie zapewnić jak najlepsze warunki do efektywnego wypoczynku i słonecznego “naładowania baterii”, właściwie nie sposób cokolwiek zarzucić. Troszkę inaczej ma się sprawa z różnorodnością atrakcji - to przede typowe plażowe, nadmorskie aktywności (kąpiele wodne i słoneczne, “piaskowe” sporty etc.), nad wyraz urodziwe krajobrazy oraz wspaniałe warunki na Zatoce Puckiej do uprawiania wind- i kitesurfingu, o czym świadczy liczba działających w Chałupach szkółek.

Na szczęście nikt i nic nie każe siedzieć przez cały czas w jednym miejscu po przyjeździe. Położenie u nasady Mierzei Helskiej sprawia, że dotarcie do innych popularnych ośrodków wczasowych - choćby i na piechotę - nie nastręcza żadnych trudności. A doskonałe, wakacyjne możliwości czekają już zaraz za administracyjnymi granicami Chałup.

Pozostając blisko tematyki sportów ekstremalnych - Chłapowo wznosi się na poziomy, których Chałupy najpewniej nigdy nie osiągną. A pisząc już konkretniej, to panują tam doskonałe warunki dla paralotniarzy. Całkiem wysokie klify i sporo płaskich łąk na wybrzeżu, a do tego korzystne wiatry. W samych Chałupach nie bardzo byłoby gdzie startować, najwyżej z nieodległego lotniska - a raczej lądowiska - w Jastarni. Miłośnikom mocnych wrażeń i potężnych strzałów adrenaliny warto zarekomendować jeszcze tor kartingowy “Półwysep” funkcjonujący na wschodnich obrzeżach Władysławowa oraz znajdujący się w Juracie park linowy.

Jeśli chodzi o rozrywkę dla całej rodziny, to bardzo bogatą ofertą dysponuje choćby Władysławowo. Jako pierwszy na myśl przychodzi Ocean Park: dla dzieci ma choćby barwne pokazy multimedialne, pokoje gier i zabaw oraz dziesiątki modeli morskich zwierząt, w tym prawdziwych gigantów. Dla rodziców - wakacyjne koncerty w bardzo skocznych klimatach. Sporo śmiechu, niezależnie od wieku i stanu wiedzy, zapewnia iście czarujące Muzeum Iluzji. Po jego odwiedzeniu łatwiej będzie zrozumieć Terry’ego Pratchetta mówiącego o tym, iż to nauka jest prawdziwą magią.

Północne Kaszuby wydatnie odróżniają się od reszty kraju także dzięki specyficznej kulturze. Jak nietrudno się domyślić, istotną rolę w kształtowaniu regionalnego dziedzictwa odgrywał połów ryb. Niezwykłą historię tego wydawałoby się prozaicznego zajęcia prezentuje helskie Muzeum Rybołówstwa, w 2016r. wzbogacone o szereg nowych atrakcji. I nie jest jedyne w tym temacie. Jastarnia ma Muzeum Pod Strzechą oraz Chatę Rybacką - obie placówki posiadają interesującą kolekcję oraz wielkich gawędziarzy w roli przewodników. Z kolei we Władysławowie funkcjonuje nowoczesna, bardzo multimedialna Wystawa Rybacka MERK, prowadzona przez Północno-kaszubską Lokalną Grupę Rybacką. A gdyby ktoś zechciał udać się na wędkarską przygodę pod okiem “ludzi morza” z krwi i kości, “z dziada pradziada” - nic prostszego. Wystarczy udać się do jednego z pobliskich portów i popytać szyprów o organizację turystycznych rejsów połowowych.

Kiedy wypoczywa się na Półwyspie Helskim, to zwyczajnie nie wypada nie wpaść choćby na chwilę do Helu. Co najmniej z dwóch powodów, przyrody i patriotyzmu. Miłośnicy obcowania z naturą musieli słyszeć o tutejszym fokarium. Niektórym mogłoby się wydawać, iż urządza się tu jakiś cyrk, ale jest wręcz przeciwnie. Wszystkie działania prowadzone w badawczej Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego mają na celu ochronę bałtyckiej populacji fok szarych. To, co niektórzy biorą za męczące zwierzęta show, to tak naprawdę trening, mający przyzwyczaić foki do czynności wykonywanych przez naukowców. Takich jak choćby przymocowanie nadajnika do ciała.

Natomiast każdy “prawdziwy Polak” ma obowiązek by wybrać się do Muzeum Obrony Wybrzeża, by lepiej poznać historie z września 1939r. i kolejnych lat II Wojny Światowej. Zapewne mało o tym się mówi w szkołach, ale Wojna Obronna to nie tylko Wieluń, Poczta Gdańska, Schleswig-Holstein, oblężenie Warszawy, Wizna czy Westerplatte.

Troszeczkę niespodziewanie Chałupy wykazują się ogromną głębią i bogactwem możliwości, jakie mają do swobodnego wyboru zjeżdżający tutaj turyści. Monotonia, dokuczający brak wrażeń, narastająca nuda? Na pewno nie na wczasach w Chałupach!

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij